
Piłkarze Jagiellonii Białystok nie mają powodów do zadowolenia po spotkaniu z Arisem (fot. Maciej Matłowski / jagiellonia.pl)
Jagiellonia Białystok w swoim pucharowym debiucie uległa Arisowi Saloniki 1:2. Golkiper białostoczan, Grzegorz Sandomierski, uważa, że ten wynik nie był sprawiedliwy. Bramkarz „Jagi” dodaje też, że zespół zamierza walczyć w rewanżu o zwycięstwo.
Jagiellonia Białystok już po siedmiu minutach przegrywała z greckim Arisem Saloniki 0:2. Golkiper Jagiellonii Białystok, Grzegorz Sandomierski, twierdzi, że zespół był dobrze przygotowany do spotkania w Lidze Europejskiej, jednak na początku meczu zabrakło koncentracji.
− Wyszliśmy bardzo zmotywowani, graliśmy u siebie, więc czego mieliśmy się obawiać. Kilka razy oglądaliśmy Aris i wiedzieliśmy, gdzie mają mocne punkty. Niestety, zabrakło nam koncentracji, aby przeczekać te pierwsze momenty spotkania − zauważył Grzegorz Sandomierski.
Bramkarz „Żółto-czerwonych” zauważa, że porażka nie była zasłużona. Piłkarz podkreśla też, że podopieczni trenera Michała Probierza nie składają jeszcze broni i w rewanżu zrobią wszystko, żeby wyeliminować Aris Saloniki, a w efekcie awansować do kolejnej rundy.
− Nie zasłużyliśmy na porażkę, chociaż każdy o zdrowych zmysłach, oglądając pierwsze dziesięć minut, skazywał nas na klęskę. Zdołaliśmy się jednak podnieść i strzelić bramkę kontaktową. Szkoda, że nie udało się wyrównać, gdyż mieliśmy ku temu okazje. Cóż, jeszcze nie odpadliśmy, walczymy dalej − zapowiedział golkiper Jagiellonii.
© 2009-11 | iGol.mobi