
Laurent Blanc przywrócił do kadry kilku uczestników mistrzostw świata, w efekcie Francja przegrała z reprezentacją Białorusi (fot. Skysports.com)
W ostatnich dzisiejszych spotkaniach eliminacji do mistrzostw Europy nie brakowało emocji. Nie zabrakło też zaskakujących rozstrzygnięć. Największą niespodzianka była porażka Francji z Białorusią. Pewnie triumfowali mistrzowie oraz wicemistrzowie świata, natomiast najciekawsze widowisko oglądali kibice w Guimaraes, gdzie Portugalia zremisowała z Cyprem 4:4.
Liechtenstein – Hiszpania 0:4
Mistrzowie świata stanęli na wysokości zadania. Na najwyższy poziom swoich piłkarskich umiejętności wcale nie musieli się wznosić, bo rywal nie był zbyt wymagający. Zespół Liechtensteinu bronił się dzielnie przez 18 minut, kiedy to Fernando Torres otworzył wynik spotkania. Na kolejną bramkę czekaliśmy zaledwie osiem minut. Tym razem na listę strzelców wpisał się David Villa i na stadionie zaczęło pachnieć pogromem. Hiszpanie jednak zdecydowanie zwolnili tempo, ostrożnie szafując swoimi siłami. Kolejna bramka padła dopiero dziewięć minut po rozpoczęciu drugiej połowy, a na listę strzelców po raz drugi w tym spotkaniu wpisał się Fernando Torres. Kilka minut później czwartą bramkę dla podopiecznych Vicente Del Bosque zdobył David Silva, ustalając tym samym wynik spotkania.
San Marino – Holandia 0:5
Wicemistrzowie świata również nie mieli zbyt wymagającego przeciwnika. Ekipa San Marino zajmuje obecnie ostatnią, 202. pozycję w rankingu FIFA, wspólnie z Andorą czy Anguillą. Różnice klas było widać od początku spotkania i jedynie nieskuteczność holenderskich piłkarzy pozwoliła utrzymać gospodarzom czyste konto do 16. minuty. Wtedy to, po faulu w polu karnym na Huntelaarze, z jedenastu metrów celnie uderzył Dirk Kuyt. Wydawało się, że po tym golu „Pomarańczowi” będą głodni kolejnych bramek, lecz wynik zmienił się dopiero w 38. minucie. Tym razem do siatki trafił Klaas-Jan Huntelaar po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Wesleya Sneijdera. Już po dwóch minutach drugiej połowy bramkarz ekipy San Marino po raz trzeci wyjmował piłkę z siatki, a na listę strzelców po raz drugi wpisał się Huntelaar. W 67. minucie napastnik Schalke po raz kolejny pokonał Aldo Simonciniego, zaliczając tym samym hat-tricka. Wynik spotkania na 0:5 ustalił w 90. minucie meczu Ruud van Nistelrooy.
Anglia – Bułgaria 4:0
Anglicy ruszyli do ataku już od pierwszej minuty, czego efektem było szybkie trafienie Jermaina Defoe. Jednak później działo się niewiele i do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie. Druga odsłona spotkania była już znacznie ciekawsza. Na kolejnego gola czekaliśmy do 61. minuty, kiedy to Defoe po raz kolejny znalazł sposób na przechytrzenie bułgarskiego golkipera. Na siedem minut przed końcem spotkania nadzieję kibiców reprezentacji Bułgarii na korzystny wynik pogrzebał Adam Johnson. Kilka chwil później dzieło zniszczenia dokończył niezawodny Jermain Defoe, który zaliczył trzecie trafienie w tym spotkaniu.
Francja – Białoruś 0:1
Trudno sobie wyobrazić, jaki nastrój panuje obecnie wśród kibiców francuskich. Po zupełnie nieudanych mistrzostwach świata nowy szkoleniowiec, Laurent Blanc, dokonał prawdziwego wstrząsu, nie powołując żadnego z uczestników mundialu. Nawet trzęsienie ziemi okazało się nieskuteczne, bo „Trójkolorowi” w pierwszym meczu eliminacyjnym nie sprostali Białorusinom. Jedną bramkę strzelił na cztery minuty przed końcem spotkania Siergiej Kislak. Francuzi po stracie bramki ruszyli do szaleńczych ataków, jednak strzegący bramki gości Jurij Żewnow był w wyśmienitej formie i mecz zakończył się wynikiem 0:1.
Zobacz komentarze (4) »
Dodaj komentarz »
© 2009-11 | iGol.mobi