iGol.mobi

El. ME: Nerwowy mecz Włochów

03.09.2010 22:50

Litwa 0:0 Szkocja

Mecz Litwinów z Wyspiarzami był jednym ze spotkań, w których padł bezbramkowy remis. Kibice w Kownie nie ujrzeli zatem tego, co wywołuje najwięcej emocji. Goście z Darrenem Fletcherem jako kapitanem w składzie nie zdołali pokonać szczelnej obrony naszych sąsiadów. W starciu wystąpił jeden z zawodników na co dzień występujących w polskiej Ekstraklasie, a mianowicie Andrius Skerla. Ofensywa gospodarzy również nie zachwyciła, Allan McGregor zachował czyste konto.

Estonia 1:2 Włochy

Przez sporą część meczu Estonii z Włochami wielu obserwatorów zastanawiało się, czy nie będzie przypadkiem świadkami niespodzianki. O tym, że źle się dzieje w kadrze włoskiej, chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć. Blamaż, jakim było odpadnięcie w fazie grupowej mistrzostw świata, mówi sam za siebie. Podopieczni jeszcze wtedy Lippiego z bólem musieli bowiem uznać nawet wyższość Słowacji. W reprezentacji „Squadra Azzurra” poczyniono pewne zmiany, począwszy od selekcjonera. Jakże zatem nieprzyjemnie zaskoczeni musieli być goście, kiedy prowadzenie gospodarzom dał Zenjov. Odpowiedź nastąpiła dopiero w drugiej połowie, obie jedenastki w przerwie do szatni mogły zejść w skrajnych nastrojach. Włosi jednak nie poddali się bez walki, już po piętnastu bowiem minutach wyrównał Cassano. 180 sekund później wynik poprawił Bocucci, mistrzowie świata z 2006 roku wyszli zatem na prowadzenie. Co najważniejsze dla nich, wynik ten utrzymali i po niemałych nerwach do ojczyzny wracają szczęśliwi.

Słowacja 1:0 Macedonia

Skoro już o Słowacji była mowa, to raczej nie trzeba zbyt wiele tłumaczyć ich triumfu z reprezentacją Macedonii. Od jakiegoś już czasu podopieczni Vladimira Weissa seniora zaskakują, a co najważniejsze, w sposób pozytywny. Jednak i tutaj nie obyło się bez walki do samego końca. Żaden z zawodników gospodarzy nie zdołał bowiem pokonać bramkarza Macedończyków. Jednak podobnie miały się sprawy w drużynie gości, z gola nie cieszył się również Goran Pandew, zawodnik Interu Mediolan. Gol jednak padł, aczkolwiek dopiero w doliczonym czasie gry. Rzutem na taśmę zwycięstwo dał Filip Holosko, a zgromadzeni w Bratysławie kibice z pewnością odetchnęli z ulgą.

« Poprzednia część

Dodaj komentarz »

Zobacz także

© 2009-11 | iGol.mobi