iGol.mobi

Polska remisuje z Ukrainą

04.09.2010 18:57

Reprezentacja Polski prowadziła do przerwy z Ukrainą (fot. Bialoczerwoni.com.pl)

Reprezentacja Polski zremisowała z Ukrainą 1:1 w towarzyskim meczu rozgrywanym w Łodzi. Bramkę dla naszej drużyny zdobył Jeleń, a wyrównał w doliczonym czasie gry Selezniow.

W 5. minucie przed szansą stanęła reprezentacja Franciszka Smudy. Świetną prostopadłą piłkę dostał Peszko, który wbiegł z nią w pole karne. Zamiast uderzać zdecydował się jednak na podanie do Jelenia, które przeciął jeden z obrońców, ułatwiając interwencję bramkarzowi. W 12. minucie do sytuacji strzeleckiej doszedł Szewczenko, ale jego strzał głową był zbyt lekki, by sprawić problemy Borucowi. Po pięciu minutach znów niebezpiecznie zaatakowali Ukraińcy. Na strzał z 20 metrów zdecydował się Alijew, ale jego uderzenie przeleciało obok słupka polskiej bramki. W 24. minucie po rzucie rożnym głową uderzał, debiutujący w naszej kadrze, Boenisch. Futbolówka minęła jednak światło bramki i Piatow spokojnie mógł odetchnąć. Po chwili znów na strzał zdecydował się obrońca Werderu, ale jego uderzenie z 25 metrów wyłapał ukraiński golkiper. Chwilę później zaatakowali goście. Do zgranej głową piłki doszedł Szewczenko, lecz jego strzał był zbyt lekki, by sprawić kłopoty Arturowi Borucowi. W 34. minucie do wrzuconej w pole karne piłki doszedł Jeleń. Po przyjęciu jej stanął oko w oko z Piatowem, ale uderzył fatalnie i futbolówka przeleciała ponad poprzeczką. W 41. minucie sam na sam z Borucem był Dević, ale górą był polski golkiper. Z szybką kontrą wyszli Polacy, Błaszczykowski zagrał do Jelenia, a ten minął bramkarza i umieścił piłkę w bramce. Był to pierwszy gol naszej reprezentacji od 430 minut!

Drugą połowę, podobnie jak i pierwszą, od ataku rozpoczęli Polacy. Prostopadłą piłkę od Murawskiego dostał wchodzący w pole karne Jeleń, ale napastnik Auxerre zmarnował wyśmienitą okazję i na tablicy wyników wciąż widniał rezultat 1:0. W 53. minucie Murawski zagrał w pole karne do Iwańskiego, który klatką piersiową odbił piłkę do Jelenia. Napastnik reprezentacji Polski, będąc w świetnej sytuacji, jednak spudłował. Na kolejną groźną okazję czekaliśmy do 69. minuty, kiedy to na strzał z wybitej przed pole karne piłki zdecydował się Murawski. Po rykoszecie futbolówka przeleciała tuż obok bramki Ukraińców. Po chwili kolejną świetną akcją popisali się podopieczni Smudy. Z prawego skrzydła dośrodkował Peszko, do futbolówki doszedł Jeleń, uderzył z pięciu metrów, ale piłkę odbił Piatow. Dopadł do niej napastnik Auxerre, lecz tym razem próbował podać ponad bramkarzem. Ukraiński golkiper zorientował się jednak w zamiarach naszego zawodnika i wyłapał futbolówkę. Kilka sekund później znów zaatakowaliśmy prawą stroną. Tym razem głową uderzał Lewandowski, ale jego strzał był niecelny. Na kwadrans przed końcem po raz kolejny Polacy byli bliscy podwyższenia rezultatu. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Błaszczykowski, a do pozycji strzeleckiej doszedł Boenisch. Jego uderzenie zostało jednak wybite przez Chaczeridiego poza plac gry. W 90. minucie podanie jednego z pomocników rozszyfrował Peszko, przejął futbolówkę i uderzył na bramkę. Jego strzał był jednak zbyt lekki i Piatow nie miał problemów z obroną. W doliczonym czasie gry stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Jedna z niewielu akcji Ukrainy przyniosła tej drużynie bramkę. Po szybkiej wymianie podań piłkę do pustej bramki dostał Selezniow. Snajper Dnipro nie mógł zmarnować tej sytuacji i wyrównał wynik meczu.

Tuż po wznowieniu gry sędzia zakończył spotkanie, które nasi zawodnicy mogą uznać za udane. Polska reprezentacja wreszcie pokazała namiastkę tego, co chcielibyśmy oglądać podczas Euro 2012. Miejmy nadzieję, że następny mecz z Australią utwierdzi nas w przekonaniu, że praca Franciszka Smudy zaczyna procentować.

Zobacz komentarze (14) »
Dodaj komentarz »

Zobacz także

© 2009-11 | iGol.mobi