
Mohammed Abdellaoue zdobył zwycięską bramkę (fot. Goal.com)
W piątkowym spotkaniu 19. kolejki Bundesligi Hannover 96 pokonał u siebie 1. FC Nürnberg 1:0. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w pierwszej połowie Mohammed Abdellaoue.
Od początku pierwszej połowy zdecydowanie przeważali gospodarze. Już w 7. minucie niezłą okazję na zdobycie gola miał Mohammed Abdellaoue, jednak po jego strzale piłka poszybowała kilka centymetrów nad poprzeczką. Dwie minuty później strzał Sergio Pinto z dystansu za linię bramkową wybił Raphael Schaefer. Goście, od początku nastawieni na kontrataki, popełniali zbyt dużo prostych błędów, by móc zaskoczyć piłkarzy Hannoveru. Techniczną wyższość gospodarzy najlepiej można było zaobserwować po niespełna 20 minutach gry, kiedy padł gol na 1:0. Pander i Rausch wyprowadzili akcję z własnej połowy, Pinto podał do Stindla, otwierając mu drogę do ataku, a ten niedopilnowany dośrodkował do Abdellaoue. Napastnik okazał się szybszy od defensorów drużyny przeciwnej i strzałem z woleja pokonał bramkarza FCN. Gospodarze po zdobyciu gola nieco zwolnili, jednak gościom nadal nie udało się odnaleźć. Pod koniec pierwszej części spotkania przed większymi stratami uratował ich jeszcze bramkarz, który stopą obronił kolejny groźny strzał Hannoveru.
Po powrocie na boisko drużyna 1. FC Nürnberg zaczęła się prezentować znacznie lepiej, a to gospodarze postanowili wyczekiwać na okazję do kontrataku. Tym razem to goście zaczęli ich jednak zmuszać do błędów i mogli grać po swojemu. W 53. minucie strzał Christiana Eiglera poszybował nad bramką, a po chwili wykazać musiał się Ron-Robert Zieler, który fantastycznie wybronił strzał Pekharta. Defensywa Hannoveru miała dużo więcej do roboty niż w pierwszej połowie, ale radziła sobie świetnie i niweczyła wszelkie starania podopiecznych Dietera Heckinga. Ci mieli swoje okazje jeszcze przed końcem spotkania, a ostatnia i zarazem najlepsza z nich zakończyła się kuriozalnie: po rzucie wolnym dla FCN w piłkę trafił Hegeler, jednak nadział się na swojego drużynowego kolegę, Daniela Didavi, który przeszkodził tym samym własnemu zespołowi w zdobyciu wyrównującej bramki. Piłka odbiła się od wypożyczonego ze Stuttgartu pomocnika i o centymetry minęła słupek. Chwilę później sędzia zakończył spotkanie.
Skromna wygrana oznacza koniec negatywnej serii Hannoveru 96, który nie wygrał ośmiu poprzednich spotkań z rzędu. Trzy punkty zbliżyły podopiecznych Mirko Slomki do walki o miejsca gwarantujące udział w europejskich pucharach.
Zobacz komentarze (1) »
Dodaj komentarz »
© 2009-11 | iGol.mobi