
Harry Redknapp obywatelskich obowiązków być może nie wypełnia należycie, ale w swoim fachu jest prawdziwym geniuszem (fot. Skysports.com)
FA w ten weekend zafundowała nam kolejny etap w drodze po lśniący Puchar Anglii. Za nami pierwsze mecze czwartej rundy.
Tylko dwa mecze zostały przeznaczone na piątkowy wieczór. Wśród czterech drużyn – aż trzy to przedstawiciele ekstraklasy. Łatwiejszego przeciwnika miał Tottenham, który na wyjeździe zmierzył się z Watfordem. Wynik nikły, ale wartościowy. Marne 1:0 dla stołecznego klubu wystarczyło, by awansować do kolejnej rudny. Gola na wagę trzech oczek strzelił tuż przed przerwą Rafael Van der Vaart. Mecz był szczególny z kilku powodów. Na ławkę trenerską wrócił cudotwórca „Kogutów” Harry Redknapp. Menedżer cały tydzień spędził w londyńskim sądzie w związku z uchylaniem się od płacenia podatków. Drugi powód to powrót do składu stołecznych kontuzjowanych piłkarzy. Spotkanie na ławce rezerwowych zaczęli Lennon i Kranjcar. Rywalizacja nie przebiegła bez problemów. Gospodarze mieli swoje szanse, ale najlepsze z nich zostały wybronione przez Carlo Cudiciniego, a gra gości pozostawiała, naprawdę, wiele do życzenia. Wielokrotnie przedstawiciele ekstraklasy musieli stawać na głowie, by nie dopuścić do straty bramki, jednak mimo to, dzięki bramce Holendra, „Koguty” awansowały do 1/16 finałów.
Piętnaście minut później w Liverpoolu na murawę Goodison Park wyszli piłkarze Evertonu oraz Fulham. Gospodarze wypadli w rywalizacji bardzo dobrze, wykazując się pracowitością i wielką determinacją. Dzięki tym atutom udało się pokonać stołecznych 2:1. Obie bramki dla „The Toffees” padły po uderzeniach głową – najpierw Straqualursi, a potem Fellini. Wynik w mieście Beatlesów otworzył Danny Murphy. Kapitan Fulham pewnie wykorzystał „jedenastkę”. Podyktowany rzut karny był nieco wątpliwy. Najlepszy angielski sędzia, wierząc rankingom, Howard Webb nie miał najlepszej pozycji, by dokładnie zaobserwować zagranie ręką obrońcy Evertonu. Obie drużyny miały swoje szanse, ale to gospodarze grali zdecydowanie lepiej i jednobramkowe zwycięstwo jest w pełni zasłużone.
© 2009-11 | iGol.mobi